środa, 5 lutego 2014

Prolog


Violetta :
(...)
- Kocham cię...
- Gdybyś mnie kochała, to byś chodziła z Diego?
 - To nie tak...
- Violetta, ty sama w to nie wierzysz...

Nagle obudziłam się.  Jak dobrze, że to był tylko sen. Sen... Ale.. ja  chyba nie przestałam go kochać.... Ale jest też Diego. Tak Diego. Leon to już przeszłość.

W Studio :
Weszłam do głównej sali, w poszukaniu Claudii, która prosiła o nuty do ..Nel Mio Mondo". Dziwne, że nie zapytała o to Francescy.... Nagle usłyszałam ,,  Habla Si Puedes". Ale w wersji Rock. Odwróciłam się i zobaczyłam Leona,Diego,Maxi'ego oraz Andresa. Mój wzrok skupiał się na Leonie. Nagle ja zaczęłam śpiewać dla niego, a on dla mnie....

*miesiąc później *:
Leon:
- Leon...- szatynka podeszła do mnie.
- Hym? - zapytałem oschle. Nie mam ochoty z nią rozmawiać...
Ona tylko podała w moją stronę rękę. Popatrzyłem  na nią jak wariatkę, ale podałem jej dłoń. Ona

 odpowiedziała uśmiechem, i mnie przytuliła...


*tydzień później * :
Violetta:
Ja i Leon jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi. Bardzo go kocham, jak brata.
- To idziemy? - zapytał mnie mój przyjaciel
- Tak. - odpowiedziałam szczęśliwa.

Jednak nie przewidziałam, że wszystko się popsuję....



                                






No to mamy prolog ;)
Zobaczymy, co z tego wyniknie ....
I o co chodziło Violetcie?
Dowiecie się tego w 1 rozdziale :)


Ariana ;*
Ciao! 

2 komentarze:

  1. Arcydzieło <3.
    Wspaniałe. Masz wielki talent. Tylo Diego-.- naprawdę? Nie lubię go. Czytaj nienawidzę. Zakochałam się w tym prologu<3. Z niecierpliwością czekam nexta <3

    OdpowiedzUsuń